prawie noc

poranki przemieniły się w wieczory czytania, a tym razem czytanie mówi nawet, że to noc, prawie noc, prawdziwie noc, przejmuję się tym. zostawiam i wracam.

PRAWDZIWIE NOC

Jeśli taka jest wola Twoja, Panie, niech nikt mnie nie zatrzyma.
Będę niósł światu treść, która jest w stanie zjednać sobie wszystko,
cokolwiek tylko stworzyliśmy w omyłce. Będę mówił mową,
która przemienia mnie na stałe. Mówił w gwarze oper Icchaka
Kaduriego i w zgiełku szant samego Reutera. Mówił, nie zważając
na dźwięki car puszki ani car bomby. Jeśli tylko zechcesz,
nie pozwoli się, Panie. Nie pozwoli przeniknąć. Zbłąkane.
Patroszącemu. Prawdziwie noc. W niej cóż mniejszego
niż ja i moje losy, które miałem odwrócić, idące na śmierć?

__________________________

Karol Samsel – Prawdziwie noc

Reklamy