kiedy drzewa nie tańczą

nie, nie mogę pisać wszędzie i w każdej chwili, nawet o śnieniu, które zawsze jest.  otchłanie pisania otwierają się w różnych miejscach. niektóre się zamkną za jakiś czas, wtedy będzie tu więcej zapisków, lubię ten blog.

a poza tym czytanie.

coś takiego:

Drzewo klaszczące gałęziami! Nie widziałem go, ale wiele mi o nim mówiono. Może ono klaskać tylko przez dwa pierwsze tygodnie wiosny, po czym zaczyna mu braknąć giętkości i obojętnieje, statecznieje, jak inne drzewa, nafaszerowane jak zwykle celulozą i innymi twardymi rzeczami, niedającymi się pogodzić z ekspresją i tańcem.

______________________

Henri Michaux – Gdzie indziej

spotkałam drzewo, które nie tańczyło w tym wielkim upale. nie bardzo wierzę w te dwa pierwsze tygodnie wiosny na tańczenie i klaskanie. one wciąż się poruszają, kiedy nikt nie patrzy. tylko ten upał je wykańcza.

Advertisements