tajemnica awatara widuna

Dziś urodziny Widuna.

motyl stefana

Napisał tak w ostatnim sierpniu swego ziemskiego życia:

Zdradzę wam, w skrócie, tajemnicę wyboru mojego buławkorożnego awatara o chwiejnym locie. Dawno temu czytałem o tzw „efekcie motyla” – trzepot skrzydeł motyla w Teksasie może wywołać wichurę w Warszawie. Twórcą tej niezwykłej teorii chaosu deterministycznego był matematyk- meteorolog Edward Lorenz, który określił 53 lata temu niemożliwość przepowiadania pogody na  dłuższą metę: ” Dowolny układ fizyczny, który zachowuje się nieokresowo, jest nieprzewidywalny„. To naukowe stwierdzenie cytuję często w rozmowach z moimi lekarzami, którzy przewidują koniec mojego życia, jak gdyby to była jutrzejsza pogoda. Całe moje życie to takie nieprzewidzialne trzepotanie skrzydeł mojego awatara. Drugim bodźcem do wyboru motyla na ikonę moje osobowości, były jego przedziwne metamorfozy rozwoju – jajo, larwa, poczwarka i dorosły motyl. Symbolicznie, przechodzę przez wiele takich poczwórnych zmian w życiu: sen o zmianie- tworzenie energii do testów – dojrzewanie zmian w ciszy oczekiwania– sen staje się jawą; albo niemowlę, młodość, dojrzałość, starość. W każdej fazie są inne, różnorodne źródła energii. Ciepło i soki żywotne, liście i chlorofil, słodki nektar kwiatów i chomikowanie zdobyczy życia dla nowych pokoleń. No, i wreszcie moje dawne zauroczenie naukowymi nazwami tych pięknych owadów.
Paź królowej, rusałka pawik, barczatka napójka, czerwończyk dukacik, lotnica zyska i wiele innych.

___________________________

Uroczysko sierpień 2013

 

Reklamy

6 thoughts on “tajemnica awatara widuna

  1. Kim on jest? „Widun” brzmi pięknie, niczym słowiańskie bóstwo.

    • signe pisze:

      „widun” to trochę jak „widzący”, tak jak się mówi o widzeniu pozazmysłowym, przewidywacz, wróżbita itp – ale to wszystko było żartem.
      miał blog http://znaleziska.wordpress.com
      umarł w wieku 93 lat, w styczniu 2014r, znałam go 7 lat, mieszkał w Londynie, natknęłam się na jego blogi,
      miał w sobie to, do czego można w człowieku przywiązać się na amen: ciekawość, życzliwość, mądrość i taką „lekkość bytu” mimo różnych życiowych trudności, zwłaszcza takich na starość i to długą i daleką.
      jest trochę osób, które ciągle za nim tęsknią.

    • Rzeczywiście, fascynująca postać. Zacząłem czytać ten blog i mnie wchłonęło. Bobry, fraktale i Leśmian, to jak metody poznawcze agenta Coopera. Dodam jeszcze, że spodobało mi u Ciebie się sformułowanie „podobnie nauczał Budda(…), a jeśli nie Budda, to pewna znana mi osoba”; przyznam, że nie wiem, jaki to środek stylistyczny, ale – zamierzone czy nie – brzmi błyskotliwie.

    • signe pisze:

      wiesz, jak by się Widun cieszył? lubił ludzi i każdego czytelnika znał jakoś inaczej, widać to może w komentarzach, natychmiast napisałby post o tym, jak to jest być agentem Cooperem :)
      co do tej pewnej znanej mi osoby, to nie wiem, za co to uznać, chciałam tylko zachować jej nazwę w tajemnicy!!!

  2. asha1111 pisze:

    Nie wiem czy to bylo dokladnie 24. 08, teraz glowy bym nie dala ale pare tygodni temu…ten motyl siedzial tu u nas w dziwnym miejscu na naszym poddaszu po otworzeniu drzwi wejsciowych do mieszkania – przed drzwiami siedzial na tej skosnej scianie – tam zadne stworzenie ze skrzydelkami nigdy nie siadalo. To trudne do zdobycia miejsce. Dlatego bardzo sie zdziwilam, nawet troche wystraszylam widzac tego pieknego motyla – wyjatkowo duzy egzemplarz. Powiedzialam o tym K…chcial zobaczyc ale juz go nie bylo. Pomyslalam o Widunie.
    To samo zdarzylo mi sie po jego smierci, pare dni. Siedzial na klatce schodowej u synka, na schodach. Nie mglam go przoczyc…

    Mam wyrazne asocjacje.

    pozdrawiam!

Możliwość komentowania jest wyłączona.