nisza, szuflada, miejsce

Fejsbuk oduczył mnie pisania tego bloga. Może śnienia też powoli oducza, a jeszcze nie zdaję sobie sprawy. Ono będzie się toczyć dalej, ale nie zechce mi się o tym myśleć: taka jest najgorsza wersja. Lubiłam ten blog. Chcę coś zrobić, aby się zregenerował. To moja nisza, szuflada i miejsce pobytu. Z którego zniknęłam. A przecież tak tutaj cicho, nie zapalają się alarmistyczne czerwone światła i można by coś zanotować.

 

Advertisements

7 thoughts on “nisza, szuflada, miejsce

  1. margarithes pisze:

    Nie znikaj stąd :*

    • signe pisze:

      dziękuję, że tak zachęcająco mówisz. bardzo.
      próbuję. poprosiłam tao, żeby powiedziało :)
      powiedziało, żebym poobrywała to, co suche w kwiatkach i zobaczyła, czy przetrwają.
      to samo śnienie
      – poobrywałam i będę patrzeć, co się dzieje

  2. Mektiryedman pisze:

    Jest chwila co zmianę niesie, czas, co cofnąć się nie może.
    I my, co miejsca szukamy swego.
    Pozdrawiam.

  3. Tiamatka pisze:

    Droga, zobacz, że nie tylko Ty lubisz ten blog. Zobacz, masz polubienia i komęty. Są tacy, którym zależy, żebyś tu była. Ja w ich w imieniu mówię: Śnij i bądź. Sama mówisz, że tu Twoje miejsce pobytu. A więc bądź tu.

  4. sopot3000 pisze:

    Nie, nie – nie znikaj – jeszcze nie teraz!

Możliwość komentowania jest wyłączona.