przechodzenie jednocześnie przez wszystkie drzwi

Posted: Październik 22, 2015 in literówki
Tagi: , ,

22 października 2012r miałam takie same myśli o ciszy jak dziś. Z tym, że nie myślałam już o chińskich torturach, ale o zmęczeniu ogólnym gadaniem. Potwierdza się, że przechodzimy jednocześnie przez wszystkie drzwi, jakie są.

Wtedy:

Rano napisałam bezmyślnie, że  może to mit założycielski dla tego tygodnia, te chińskie tortury i zrobiło się  straszno, bo naprawdę  może tak być. Wszystkie początki mają w sobie zwiniętą całą resztę.  To, w czym rzecz, dostaje się razem z dodatkami z innego, półrównoległego świata, mam na myśli ten niewyrażalny stan, w którym światy pozostają zasadniczo  równoległe, ale są przebicia. Jak to jest urządzone, nie wiem, może zrozumiem po dokończeniu „Alicji w Krainie Kwantów”. Myślałam o tym w tej mgle, przechodząc obok niewidzialnych pojemników na papier, plastik i szkło, i ktoś tam wrzucił nagle butelki w ilości takiej, że cała szklana góra dźwięknęła i się potłukła. Kiedy lubię ciszę, śnieniem jest właśnie to. Kiedy myślę o  czujących istotach, pokazują mi się chińskie tortury. Na tym wszystko polega. W każdej chwili jest wszystko. Najlepsze drzwi nie są ani zamknięte, ani otwarte, mówi Księga Tao. Mówię więc Alicji, że to wcale nie musi być takie trudne,  a może  zawsze tak jest, że przechodzimy jednocześnie przez wszystkie drzwi jakie są >>

Reklamy
Komentarze
  1. Piękny czasownik: „dźwięknęła”.
    Dokopałem się już do „Alice in Quantumland”, muszę koniecznie
    poczytać. Jak zwykle wywołałaś obrzęk intelektualny, z tymi drzwiami,
    z tym przenikaniem.
    No i chińskie tortury, w których sztuka spotyka się z filozofią.
    Francuski dekadent, Octave Mirbeau, poświęcił im piękne
    opowiadanie „Ogród udręczeń”. Pozdrawiam serdecznie!

  2. signe pisze:

    ciekawa jestem, jak sobie dasz radę z tą Alicją, ja przestałam gdzieś w okolicy banków.
    to jest ogród udręczeń, naprawdę, nie napisałam o tym zawczasu, ale może dla Ciebie będzie inaczej:)