déjà vu

Posted: Lipiec 23, 2019 in literówki
Tagi: , , ,

Troje znajomych z Londynu przyjechało tutaj i mam z nimi mieszkać. Wchodzę do mieszkania przypominającego loft, oni już tu są. Różne sprzęty stoją w niespodziewanych miejscach i są trochę dziwne, a jedna ściana w ogóle nie jest połączona z pozostałymi, to mur z bardzo starych cegieł, dawniej czerwonych, teraz każda cegła ma inny odcień i kształt, stoją murem chyba tylko dzięki temu, że podlegały tym samym wpływom czasu i pogody, widać rozmaite odłupania, wyszczerbienia, jednak całość się trzyma i wygląda jak doskonałe dzieło sztuki. Wszyscy podziwiamy ten mur, mówimy o nim, każde z nas widzi w nim coś innego, nie mogę oderwać wzroku od najniezwyklejszych odcieni barw, tej kompozycji nikt nie wymyślił, to dzieło stworzyło się samo. Od pozostałych ścian dzieli ten mur najwyżej pół metra, to prawie nasza ściana, ale niezupełnie. Nie ma też sufitu, niebo nad nami bardzo czarne, ale światła dużo, bierze się z wnętrza, jest mocne. W tym świetle wszystko bardzo wyraziste, biel tkanin jest nieskazitelna, płótna obrusów wykrochmalone, otwieram szafę i widzę białą koronkową bieliznę staromodną, już tak kiedyś było, myślę, to déjà vu, taką szafę otwierała Karen Blixen w „Pożegnaniu z Afryką”, teraz to moja szafa i mam nosić te suknie ciemnoczerwone i ciemnozielone, tak piękne i prześwietlone kolorem, jakich nigdy nie miałam. Jestem wszystkim tak zdumiona, że nie wiem, o czym rozmawiają moi znajomi, dosłuchuję się żartów z ryzykownych przepisów kulinarnych, których próbowali, przypatruję się tym ludziom i widzę, że wszyscy ubrani są w stroje tak nasycone barwami, że nie umiałabym ich nazwać. Coś takiego może wydobyć z głębokiej ciemności tylko bardzo mocne światło i jest to wydobyte. Tymczasem ciemność zewnętrzna przysuwa się do wnętrza i zastępuje ceglany mur. Nie widać cegieł, tylko twardy, brunatny mrok. Nie wiem, czy moi znajomi to zauważyli, planują dalsze życie, nie biorą mnie pod uwagę, nie zwracają się do mnie, słucham tylko i patrzę, na ścianie z mroku widzę zawieszoną na czerwonej nitce przezroczystą kulkę podobna do tych, które kiedyś zawieszałam w oknach, żeby łapały światło, ale to jest kula większa, kryształowa, wewnątrz wyrzeźbiona w romby, obraca się, powiela blask.

http://www.taraka.pl/dj_vu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.