poezja nie jest sztuką układania wierszy

Poezja, jak ją wolno rozumieć za Ko Unem, nie jest sztuką układania wierszy. Jest raczej więzią ontyczną, wewnętrznym życiem rzeczy. Toteż poezji właściwie się nie tworzy, tylko w niej uczestniczy – pod warunkiem, że potrafi się zejść świadomością na fundamentalny poziom istnienia (poziom elementarnych dharm, jak powiedziałby buddysta), gdzie wszystko, co jest, wchodzi z sobą w przedziwny, magnetyczny związek, a związek ten jest wcześniejszy niż ludzka arbitralność i władza, niż nasze światopoglądy, uprzedzenia, racje i decyzje. Buddyści nazywają tę pierwotną więź Umysłem albo „nienarodzonym sercem Buddy”, taoiści Drogą, współczesna zaś fizyka mówi o „najgłębszej, nieprzemiennej i nielokalnej warstwie rzeczywistości, w której załamują się tradycyjne pojęcia czasu i przestrzeni, a wszystko, co się w niej dzieje, zachodzi „wszędzie” i „równocześnie” (Michał Heller). Tam, „w tej cichej, cichej ciszy” mieszka Ko Un, tam jest jego dom.

ze wstępu  Mieczysława Godynia

Jest to o śnieniu, które nie jest snem, tylko fundamentalnym poziomem istnienia, gdzie wszystko, co jest, wchodzi ze sobą w przedziwny, magnetyczny związek.

______________________________________________________

Ko Un – Maninbo. Dziesięć tysięcy istnień

wiersze pustelnicze

Taki mam w tej chwili los, że muszę pilnować gotujących się kartofli i przysmażających warzyw, w tym czasie czytam „Dziesięć tysięcy istnień” i wiersz za wierszem wpadam w trwogę, bo wchodzi się do istnienia jakby to był jakiś cud, a potem jest coraz trudniej….

Wśród dwustu trzynastu wierszy

pozostałych po Ho Nan-sol-hon

wśród dwustu trzynastu wierszyy

pozostałych po tym, jak spaliła ona

wszystko, co napisała,

znajduje się sto dwadzieścia osiem „wierszy pustelniczych”

opiewających jej przemożne pragnienie rozstania się ze światem.

Rozstała się z życiem

mając dwadzieścia siedem lat, ale ból

wyrażony w jej poezji trwał a długo.

Rodzinę jej rodziców oskarżono o zdradę,

starszemu bratu Pongowi się nie szczęściło,

młodszego, imieniem Kyun, zesłano na wygnanie.

Urodziwa kobieta

zawsze musi drogo płacić za urodę.

Im życie cięższe,

tym bardziej piękno uważa się za grzech.

Przeto świat recytuje

wiersze zrodzone z bólu.

Poeci Chin

wydali zbiorek jej wierszy, tak im się spodobały.

A po nich japoński poeta Bundai

wydał swój, uwielbiał wygłaszać jej wiersze,

które do niego wybrał.

Kim w takim razie jest pustelnik?

Czym są pustelnicze wiersze,

jak nie strzępkami obłoku zrodzonego z cierpienia kobiety?

___________________________________________

Ko Un – Maninbo. Dziesięć tysięcy istnień

maninbo. dziesięć tysięcy istnień

okladka_3D_KoUn_

Muszę mimo wszystko zacząć znów oddychać:

trzymam w ręku i kładę przy sobie najdziwniejszą księgę, jaką kiedykolwiek miałam.

Mam ją.

Chcę ją mieć tak bardzo, jak można coś mieć.

Nie mogłabym jej nikomu pożyczyć i nie mogłabym czytać pożyczonej.

Muszę ją trzymać oburącz, jest duża i ciężka. Muszę dotykać okładki twardej. Musi być to książka papierowa.

Pisana pismem koreańskich znaków, tak jakby to wszystko było obrazem, malunkiem.

Wszystko, o poszczególnych osobach.

opis książki: znak.com.pl >>

(można tam zajrzeć do środka)

więcej:

poezja nie jest sztuką układania wierszy >>

schowane >>

wiersze pustelnicze >>

szczęście wraca, kiedy wykopie się nową studnię >>