sormi suuhun

Widun nie jest już mieszkańcem Ziemi od dwóch lat. Umarł i nie ma. Pewnego razu natknęłam się na motyla bardzo podobnego do jego awatara. Zwykła symulakryczna podróbka. Nic już nie jest takie samo ani nikt.

owady.eu

Lubił pisać o śnieniu:

Coraz częściej widzę sny jako komiksy w nieznanym obcym języku, tłumaczonym przez googla. One są głównie wzrokowo dostępne, inne zmysły jawy grają podrzędną rolę. Znaczenie sennych odcinków komiksu wygląda tak: „Kassakoneen takana henkilökunnalla voi helposti mennä sormi suuhun, kun eteen lyödään seteli, josta puuttuu hologrammi.” W przekładze na polski: „Personel kasowych za palcem można łatwo przejść do ust, kiedy przednia banknotu jest zaskoczony, które nie mają hologramu.” Teraz mam senną scenę osoby obsługującej rejestr kasy z palcem na ustach, w zdumieniu, że banknot nie ma hologramu.”(…).

_________________

uroczysko 11.08.12

To taki żart z rodzaju śnienia po węgiersku, po łotewsku, szczególnie dobra do ćwiczeń śnieniowych była mowa estońska, to jest akurat po fińsku. Ale musiało to być wspólne śnienie blogowe, teraz to wszystko nie ma sensu.

 

Reklamy

tajemnica awatara widuna

Dziś urodziny Widuna.

motyl stefana

Napisał tak w ostatnim sierpniu swego ziemskiego życia:

Zdradzę wam, w skrócie, tajemnicę wyboru mojego buławkorożnego awatara o chwiejnym locie. Dawno temu czytałem o tzw „efekcie motyla” – trzepot skrzydeł motyla w Teksasie może wywołać wichurę w Warszawie. Twórcą tej niezwykłej teorii chaosu deterministycznego był matematyk- meteorolog Edward Lorenz, który określił 53 lata temu niemożliwość przepowiadania pogody na  dłuższą metę: ” Dowolny układ fizyczny, który zachowuje się nieokresowo, jest nieprzewidywalny„. To naukowe stwierdzenie cytuję często w rozmowach z moimi lekarzami, którzy przewidują koniec mojego życia, jak gdyby to była jutrzejsza pogoda. Całe moje życie to takie nieprzewidzialne trzepotanie skrzydeł mojego awatara. Drugim bodźcem do wyboru motyla na ikonę moje osobowości, były jego przedziwne metamorfozy rozwoju – jajo, larwa, poczwarka i dorosły motyl. Symbolicznie, przechodzę przez wiele takich poczwórnych zmian w życiu: sen o zmianie- tworzenie energii do testów – dojrzewanie zmian w ciszy oczekiwania– sen staje się jawą; albo niemowlę, młodość, dojrzałość, starość. W każdej fazie są inne, różnorodne źródła energii. Ciepło i soki żywotne, liście i chlorofil, słodki nektar kwiatów i chomikowanie zdobyczy życia dla nowych pokoleń. No, i wreszcie moje dawne zauroczenie naukowymi nazwami tych pięknych owadów.
Paź królowej, rusałka pawik, barczatka napójka, czerwończyk dukacik, lotnica zyska i wiele innych.

___________________________

Uroczysko sierpień 2013

 

finnegański sen widuna, wilcza pełnia, teraz

W tej chwili jest wilcza pełnia, dokładnie o 05:54:08 [CET], nie ma snu, a wczorajszy był jak z opowiadań  Thomasa Ligottiego, których nie chciało mi się czytać.

Przedwczoraj wspominałam Widuna, który uczył nas tutaj żartować, ostatnie zdanie, jakie wypowiedział do mnie było o tym, że jest bardzo ciekaw języka aniołów.

Pewnego razu pisał na Uroczysku o swoim-nieswoim śnieniu na jawie, czyli tzw. realnym wydarzeniu jak z księgi finnegańskiej:

Śni mi się, że jestem Finneganem. Za oknem widzę rusztowania i drabiny. Robotnicy-akrobaci wspinają się po szczeblach i zaglądają w moje okna. Na moje powitania i pytania nie odpowiadają. Nie mówimy tym samym językiem.  Ja śnię; oni też – na jawie. W słynnym arcydziele przedśmiertnym Joyce’a (Finnegan’s Wake), Finnegan, robociarz irlandzki, nosi cegły w cebrzyku na budowanie ściany, spada z drabiny i zabija się. W moim śnieniu na jawie otrzymuję dwa kolejne listy, w których jestem już nieboszczykiem, zmarłym miesiąc temu ,w dniu 4 lipca. Na moje prośby o wyjaśnienie tego snu, nikt nie reaguje. W książce zwłoki F. są wystawione w trumnie jako strawa na pogrzebową stypę, ale on znika zanim żałobnicy zabrali się do uczty. Gdy wybucha awantura, ktoś rozlewa kieliszek whisky w trumnę i F. nagle budzi się i wrzeszczy, aby mu dano łyk okowity. Zebrani goście przekonują go, aby wrócił tam, skąd przyszedł, bo to dla niego lepszy wybór. Innymi słowy, kontynuacja wiecznego snu jest lepsza od powrotu do rzeczywistości.  Z tym mogę się zgodzić, bo każdy śni nie tylko w nocy, ale także w ciągu dnia, w odstępach kilku sekund, lub minut. O tym śnieniu mówimy, że to marzenia, urojenia, zaburzenia dwubiegunowe, halucynacje, okamgnienia, fantazjowanie, bujdy na resorach albo poezja. Anglicy wciągnęli mnie w senne frazy, w których jestem opisany jako „były Stefan G” (late czyli jakby opóźniony). W pewnym sensie ta niby-fikcyjna, internetowa śmierć jest snem o moim wciąż odkładanym, opóźniającym się odejściu w nieznane rejony wielu rzeczywistości.  Ktoś oblał mnie kroplami „wody życia”- okowity (aqua vitae) i obudził mnie ze snów o innym świecie. Joyce wyjaśniał wiele razy swym wielbicielom i krytykom, że Stypa Finnegana to senne przygody-figlowanie jego Ego, przełożone na język Wieży Babel. (…).

Intrygująca Stypa Śniącego Finnegana, Uroczysko, 5.08.2013

motyl dla widuna

ten motyl przyfrunął dziś na stronę fb Widuna, wypatrzony przez Dąbrówkę!!!  wciąż możemy świętować 24 sierpnia!!!

i powiedział Thomas Hughes: Blessed are they who have the gift of making friends, for it is one of God’s best gifts. It involves many things, but above all, the power of going out of one’s self, and appreciating whatever is noble and loving in another.

motyl dla stefana

urodziny widuna

Widun 11 July 2011 001 (10)

Napisał tak w dniu swoich  urodzin rok temu:

Od wielu lat cztery srebrne brzozy na mojej uliczce opowiadały sobie sny o zorzy polarnej. Każda brzoza to ukryty anagram zorzy, która śni niespełnione sny o tańcu zielonych świateł, tajemniczym podarunku słonecznej wichury. Moje brzozy-zorze pozwalały mi dotykać we śnie tę magiczną energię, która jest jak cudowny, ale niebezpieczny lek. Po jakimś czasie dowiedziałem się od starej, wzorcowo upiększonej guzami brzozy, że wczesną wiosną mogę zdobyć jej sok, którym później będzie karmiła pączki i liście. Ten życiodajny płyn ukrytej zorzy nosi imię oskoły. Mam w domu butelkę tego soku i gdy przyjdzie mi oskoma na oskołę, nalewam sobie ździebko w szklankę, wkładam plasterek cytryny i pije zdrowie polarnych zórz.

uroczysko 24.08.2013

legendarny marzyciel kosmosu

Wczoraj po południu przyfrunął motyl Widuna, wpadł  na chwilę przez otwarte drzwi:

motyl stefana

tutaj cały czas jest to co o sobie napisał>>

tutaj jego myśli o tym, że wszechświat jest snem Boga:

Co się dzieje, kiedy śnimy? Jesteśmy istotami wielowymiarowymi. Tę cechę możemy osiągnąć poprzez świadome śnienie. Wszechświat faktycznie jest snem Boga. Jedną z rzeczy, które tam zobaczyłem, jest to, że my ludzie jesteśmy pyłkiem na planecie, która sama jest pyłkiem w galaktyce, a galaktyka też jest pyłkiem. Istnieją gigantyczne układy, a my znajdujemy się w pewnym sensie w przeciętnym układzie. Niemniej ludzkie istoty obrosły już w legendę w całym kosmosie świadomości. Mała niesforna istota ludzka na Ziemi-Gaji stała się legendarna. Jednym z powodów, dla których jesteśmy legendarni, jest właśnie śnienie. Jesteśmy legendarnymi marzycielami. W istocie cały kosmos poszukiwał sensu życia, sensu tego wszystkiego. I właśnie ten mały marzyciel znalazł najlepszą odpowiedź. Wyśniliśmy ją. Dlatego sny są ważne.

uroczysko  4.11.2012

ze snujawy widuna

Widun opisał tę historię dwa lata temu, w czasie pełni różne rzeczy nagle wychodzą na jaw:

Zrobiłem epokowe odkrycie naukowe, ale nie mam pojęcia co z nim zrobić. Między światem śnień i materialną rzeczywistością istnieje niewidzialne „urządzenie” – wielotorowa zwrotnica snujawy (SJ) czyli niewidocznej energii, która ma wiele częstotliwości. Działa ona na podobnych zasadach do tzw. zwrotnicy elektromagnetycznej, która ” jest wyposażona w systemy tłumiące sygnały niepożądane, a poszczególne wejścia przeznaczone są do odbioru sygnałów w ograniczonym zakresie częstotliwości.” (wiki) Zwrotnice kolejowe mają swych motorniczych, który je kontrolują. Zwrotnicą SJ na skalę globalną kontrolują ludzie, którzy mają ku temu specjalne zdolności i przygotowanie. Większość z nas ma jedynie automatyczne, osobiste zwrotnice, które regulują przepływ energii śnień i ich materializacji w indywidualnym życiu. Ostatnio jednak pojawiają się osoby (w blogach),  które zauważyły, że coś niezwykłego dzieje się u nich na pograniczu nieświadomości (sen) i świadomości. Mają wrażenie (ja też) że zyskują własną kontrolę nad zwrotnicą i sami regulują przepływy snów i jawy i świta materialnego. Częstotliwość energii SJ można podzielic na kilka torów, które dostrzegam w tej chwili jako: rok Smoka (energia Ziemi) ósmy miesiąc piątego roku (2012) .8/5=boska proporcja, pełnia Wodnika, Zodiak Lew (energia Ego), Olimpiada + energia atletów z całej kuli ziemskiej, niezwykła pogoda, energia roślin, znikanie wielu istot jak pszczoły, masowe morderstwa pomyleńców i wiele innych… Jeśli ktoś z Was zaobserwował coś niezwykłego, proszę dodać. Od kilku tygodni zauważyłem u siebie łagodne z początku, ale dość niezwykłe, wydarzenia. Niektóre opisałem tutaj. Sprawdziłem jeden ciekawy fenomen opisany pt „Płowowłosy Obcy„. Wczoraj pokazałem  zdjęcie długowłosego blondyna koleżance-dziennikarce, która przyjaźniła się ze zmarłym Leszkiem B. Po długiej chwili ta niezwykle sceptyczna pani oniemiała i wreszcie powiedziała:”tak, to jest Leszek. Jego włosy, jego postawa, ale co najbardziej przekonało mnie  to ta srebrna brzoza przy której zatrzymał się abyś go mógł „złapać”. Leszek miał w swoim ogrodzie identyczną białą brzozę, którą uwielbiał. Nic z tego nie potrafię zrozumieć, ale to jest Leszek.” Moja równie sceptyczna córka dodała: „Ten facet mieszka gdzieś tu, w pobliżu, bo widziałem go kilka razy w ostatnich kilku tygodniach.”. Ja: „No, tak. Umarł w marcu i tu wybrał sobie nową siedzibę.” O kilku innych dziwnych wydarzeniach na zwrotnicy napiszę, gdy je lepiej zrozumiem.Prawa autorskie zastrzeżone ©Stefan Grass